Poniedzielnik: wieści ze świata OpenSource. Numer 116.

Wieści ze świata OpenSource: 8 – 14 stycznia 2014 r.

Od kwietnia przeglądarka Chromium przestanie obsługiwać wtyczkę Adobe Flash. Powodem jest rezygnacja ze stosowania Netscape Plugin API na rzecz Pepper Plugin API. NPAPI to bardzo stara technologia, umożliwiająca programowi dostęp do przeglądarki internetowej oraz wszystkich zasobów komputera (w drugą stronę też), co stanowi duże zagrożenie dla bezpieczeństwa. Kolejna wersja Chromium będzie pozbawiona tego API i nie będzie mogła korzystać z wtyczki Flash instalowanej z repozytoriów. Użytkownikom tej przeglądarki pozostanie albo rezygnacja z Flasha, albo przesiadka na Google Chrome lub inną.

Nie jesteś właścicielem tego, czego nie możesz shakować

Jeżeli spojrzymy na komputer osobisty w pewnien szczególny sposób, to zauważymy, że jest to tak naprawdę zestaw mniejszych komputerów. Dysk twardy poza talerzami (albo pamięcią flash) ma też własny mikroprocesor (często na architekturze ARM), pamięć operacyjną, porty wejścia/wyjścia (poza standardowym pasem kabli często też ukryte złącza dla serwisantów i firm zajmujących się odzyskiwaniem utraconych danych) oraz swoją własną pamięć stałą, przeznaczoną na firmware (czyli swój własny system operacyjny). Dysk twardy do tego stopnia przypomina komputer, że można na nim zainstalować Linuksa. Podobnie jest z wieloma innymi podzespołami komputera. Cokolwiek włożysz w gniazda PCI, będzie się zachowywało jak osobny komputer – ze swoją pamięcią, procesorem i systemem operacyjnym. Płyta główna tak samo – dzięki temu mógł zaistnieć projekt Coreboot. Nawet tak niepozorne urządzenia jak pendrive’y, czy karty SD, mają wbudowany procesor i własne oprogramowanie.

W takim ujęciu główny system operacyjny komputera zajmuje się komunikacją z innymi systemami operacyjnymi (firmware) za pośrednictwem protokołu opisanego w sterowniku. Taka architektura ma swoje zalety. Jeżeli sterowaniem urządzeniem zajmuje się dedykowany mikroprocesor oraz odpowiednie oprogramowanie, to główny procesor komputera nie jest tym obciążany. Czy fraza „akceleracja sprzętowa” coś wam mówi? Takie rozwiązanie pozwala dyskom SSD uzyskiwać fenomenalną wydajność, kartom dźwiękowym odtwarzać pliki muzyczne i jednocześnie w locie modyfikować wychodzący dźwięk, zaś niezliczonej ilości peryferiów komunikować się przez port USB.
Są też i ciemne strony. Możesz mieć wolny i otwarty system operacyjny, ale i tak jesteś zdany na własnościowy firmware. Nie od wczoraj mówi się o kartach rozszerzeń ze spreparowanym firmware’em, zdolnym przejąć kontrolę nad BIOS-em płyty głównej, a co za tym idzie nad całym komputerem. Nie możesz się przed tym bronić – takie możliwości leżą daleko poza zasięgiem systemu operacyjnego komputera.

Czy można zbudować komputer, który rzeczywiście będzie otwarty? Wielu próbowało, najczęściej z mizernym skutkiem. Próby stworzenia otwartej karty graficznej rozbiły się o ścianę kosztów. Tydzień temu wspominałem o „otwartym” laptopie, certyfikowanym przez Fundację Wolnego Oprogramowania. Patrząc na specyfikację, ciężko go uznać za coś, co nadaje się dla Nowaka. Projekt Coreboot (otwarty zamiennik BIOS-u) jest jedynym sukcesem w tej dziedzinie.
A co, jeżeli odrzucimy ideę sprzętu dla Kowalskiego, zapomnimy o designie na miarę Maków i zechcemy zbudować laptop dla geeka, który nie boi się lutownicy i czarnej magii terminala?

Andrew „Bunnie” Huang postawił sobie za cel zbudowanie laptopa otwartego do ostatniej linijki kodu i ostatniego atomu krzemu. Efektem półtorarocznych prac jest Novena – laptop, który każdy może zbudować, rozbudować, przebudować i zrobić z nim co się żywnie podoba. Cały projekt urządzenia opiera się na takim założeniu, począwszy od planów obudowy (do wydrukowania na drukarce 3D), aż po poszczególne podzespoły.

Całością zarządza procesor IMX6 firmy Freescale Semiconductor. W skład tej jednostki wchodzi procesor ARM Quad-core Cortex A9 z zegarem 1,2 GHz oraz karta graficzna Vivante GC2000 OpenGL ES2.0. Może nie powala możliwościami (szczególnie GPU, bo CPU jest całkiem przyzwoity), ale to jedyny mikroprocesor o takiej wydajności, a jednocześnie z dostępnymi planami budowy i pełną dokumentacją (przeszło 6000 stron), opisującą tajniki jego programowania. Cała zabawa z Noveną zaczyna się w momencie przyjrzenia się liście dostępnych złącz na płycie głównej. Samo złącze dla wyświetlacza umożliwia podłączenie zarówno prostej matrycy, jak i ekranu dotykowego z boczną kamerą. Maksymalna rozdzielczość to 2048×1536 przy częstotliwości odświeżania 60 Hz. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby podłączyć zewnętrzny monitor przez port HDMI. Na płycie znajdziemy też złącze FPGA, w którym można umieścić dodatkowy procesor,  np. do „wydobywania” bitcoinów. Ze światem zewnętrznym Novena komunikuje się przez wspomniany port HDMI, dwa porty USB 2.0 (natężenie prądu do 1,5 A), kartę Ethernet 1 Gbit, dodatkową kartę Ethernet 100 Mbit (dwukanałową, może służyć jako router), czytnik kart SD oraz dwa złącza audio (słuchawki i mikrofon).

Ciekawostką jest bateria. Zamiast typowego dla laptopów modułu, znajdziemy tu złącze dla akumulatorów używanych przez modelarzy. Takie moduły są tanie, łatwo je kupić i – co najważniejsze – zostały zaprojektowane do szybkiego ładowania. Baterię można wymienić i w zależności od potrzeb włożyć coś, co zamiast starczać na kilka godzin, wystarczy na kilka dni. Teoretycznie Novena powinna przy typowej pracy pobierać 5-6 watów energii, jednak wiele zależy od tego, jakie dodatkowe elementy zostaną dołączone do laptopa.

Pod względem oprogramowania nie ma żadnej niespodzianki. Wystarczy Linux z kilkoma dedykowanymi Novenie poprawkami, aby uruchomić Debiana w trybie graficznym i korzystać z całego dobrodziejstwa jego przeogromnego repozytorium. Albo zainstalować coś spoza niego. Albo własnoręcznie skompilować.

Czy Novena ma szansę? Na rynku konsumenckim na pewno nie. Ten laptop przeznaczony jest dla wszystkich entuzjastów Raspberry Pi i podobnych projektów. A jest takich osób sporo – do końca zeszłego roku sprzedano dwa miliony egzemplarzy Malinki. Plany budowy i kod źródłowy dostępne są dla każdego, choć raczej nie zanosi się na uruchomienie linii produkcyjnej, tak jak to miało miejsce w przypadku Raspberry Pi, mimo że idea obu urządzeń jest podobna.

Paranoicy w końcu mogą spać spokojnie. Chociaż…

Źródła:
Wikipedia – Andrew Huang
Makezine.com – Building an open source laptop
Strona domowa projektu Novena (opis, plany, kod źródłowy)

W skrócie

Z powodu „problemów prawnych” Valve zdecydowało się użyć zamiast Ubuntu Debiana jako podstawy dla SteamOS-u. O co dokładnie chodzi – nie wiadomo.
W ostatnich aktualizacjach SteamOS-u udostępniono sterowniki do kart graficznych AMD i Intela.

NVIDIA opublikowała nowe sterowniki: 331.38 (głównie poprawki błędów) oraz 319 (włączenie obsługi nowszych kart graficznych, zgodność z X.org 1.15).

A skoro mowa o sterownikach: w Catalystach AMD zaszyty jest backdoor. W pliku libamdocl64.so (w wersji 32-bitowej także) znajduje się fraza osTestBackdoorATI. Czy społeczność znowu panikuje, czy mamy kolejną wpadkę na miarę _NSAKey?

Ruszyła dzisiąta edycja Humble Indie Bundle. Tym razem w zestawie znajdziemy:
To The Moon (Wiki; trailer);
Joe Danger 2: The Movie (Wiki; trailer);
Pap & Yo (Wiki; trailer);
Bit.Trip Presents Runner 2: Future Legend of Rhythm Alien (Wiki; trailer);
Reus (trailer – gra dostępna przy wpłacie powyżej średniej);
Surgeon Simulator 2013 (Wiki; trailer – gra dostępna przy wpłacie powyżej średniej).
HOARD (Wiki; trailer – gra dostępna przy wpłacie powyżej średniej).
Strike Suit Zero (Wiki; trailer – gra dostępna przy wpłacie powyżej średniej).
Toki Tori 2+ (Wiki; trailer – gra dostępna przy wpłacie powyżej średniej).

Red Hat oraz CentOS nawiązują współpracę. CentOS jest popularnym klonem Red Hat Enterprise Linux i jednym z najpopularniejszych systemów serwerowych. Kilka lat temu podobny klon RHEL wypuściło Oracle, jednocześnie oferując znacznie niższe koszty pomocy technicznej. W odpowiedzi Red Hat przestał rozpowszechniać źródła swojego systemu w formie poprawek, zamiast tego zaczął publikować jedną dużą paczkę, zawierającą oryginalne źródła wraz z nałożonymi patchami. Dla społeczności było to duże utrudnienie, skutkujące poślizgami w wydawaniu najnowszych wersji CentOS-u. Dzięki nawiązaniu współpracy, taka sytuacja nie powinna mieć już miejsca.

Do standardowych repozytoriów Ubuntu 14.04 Trusty Thar trafiło środowisko graficzne MATE.
Jednocześnie przypominam, że 27 stycznia kończy się wsparcie dla Ubuntu 13.04 Raring Ringtail. Nie będzie więcej poprawek bezpieczeństwa dla tego wydania. Repozytoria także zostaną zamknięte. System należy zaktualizować do wydania 13.10 lub poczekać do kwietnia na stabilne wydanie 14.04.

Solar Flux jest już dostępny na Linuksie.

Korekta: Ionash

6 » odpowiedzi dla wpisu “Poniedzielnik: wieści ze świata OpenSource. Numer 116.”


  1. 1 Netruitus

    Dzięki za kolejną porcję wiadomości!
    Ach, i uwaga, wkradła się literówka – „Ret Hat”.

  2. 2 makson

    „Użytkownikom tej przeglądarki pozostanie albo rezygnacja z Flasha, albo przesiadka na Google Chrome lub inną.”
    Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby z Google Chrome wziąć samego Flasha (Pepper Plugin API) i używać go na Chromium.

    „A skoro mowa o sterownikach: w Catalystach AMD zaszyty jest backdoor. W pliku libamdocl64.so (w wersji 32-bitowej także) znajduje się fraza osTestBackdoorATI.”
    Tak na prawdę nie wiadomo czy to BackDoor. Najprawdopodobniej jakiś programista dał po prostu taką „śmieszną” nazwę dla symboli do debugowania. Byłoby szczytem głupoty, gdyby AMD nazwało tak faktycznego BackDoora.

  3. 3 Dwimenor

    Oficjalne wyjaśnienie (gdzieś na twitterze) mówi, że ta funkcja służy do bezpośredniego sprawdzania dostępnej pamięci operacyjnej w systemie (albo na karcie, dokładnie nie pamiętam) z obejściem mechanizmów wbudowanych w OpenGL i służy do debuggowania.

    Generalnie rzuciłem to jako ciekawostkę. Gdyby to rzeczywiście była taka bomba to byłby to temat przewodni numeru.
    Fakt faktem, programiści powinni przykładać większą wagę do nazw funkcji i klas (słynne „Error: Pedophile has no children to watch.”) jeżeli program jest dystrybuowany na zewnątrz.

    „Byłoby szczytem głupoty, gdyby AMD nazwało tak faktycznego BackDoora.”
    *Khe KHE* _NSAKEY *KHE Khe*

  4. 4 MST

    Mnie osobiście chromium od dłuższego czasu zawiesza wtyczki do youtuba itp. Wystarczy, że zmienię na chwilę kartę i już mam czarny kwadrat. To samo jest na html5.

    Na chwilę obecną wolę szpiega od Google, bo wszystko działa :P

  5. 5 Bartek

    MST mam ten sam problem, tylko że u mnie z HTML5 nie występuje :P Wolę Mozillę Firefox :)

  6. 6 hsimpson

    Dzięki za kolejny Poniedzielnik. Kawał dobrej roboty.
    Z niecierpliwością czekam na kolejny.
    Tak apropos ostatnio wpadłem na bloga z publikacją o łudząco podobnym tytule: „Tizenodnik” (http://www.dobreprogramy.pl/danielos17) :-).

Zostaw odpowiedź

Cytuj zaznaczony tekst