Poniedzielnik: wieści ze świata OpenSource. Numer 43

Wieści ze świata Open Source: 27 marca – 2 kwietnia 2012

W poprzednim tygodniu tyle się działo, że nie wiem od czego zacząć. Dwa najważniejsze wydarzenia to wydanie drugiej bety Ubuntu 12.04, przekroczenie psychologicznej granicy miliarda dolarów rocznego przychodu przez firmę Red Hat i wydanie GNOME 3.4. Pojawiła się też trzecia część wyników ankiety wśród użytkowników Ubuntu, o której rozpisywałem się tydzień temu. Media podchwyciły ten temat (78% użytkowników Ubuntu korzysta także z Windowsa!), ale jakoś pominęły część czwartą (77% użytkowników Ubuntu wybiera ten OS, bo jest otwarty!) i wynikające z tego komplikacje.
Jeżeli po przeczytaniu tego wstępniaka masz przedziwne wrażenie, że coś tu jest nie tak, to masz absolutną rację.

Red Hat i miliard dolarów rocznego przychodu

Na początek trochę suchych liczb. W poprzednim roku finansowym Red Hat uzyskał 1,13 miliarda dolarów przychodu. Po odliczeniu wydatków, kosztów i podatków, Red Hat zarobił „na czysto” 199,9 miliona dolarów. Ponad 95% przychodów firmy generują płatne subskrypcje na rozwiązania i oferowaną pomoc techniczną.

Czy miliard dolarów przychodu to dużo czy mało? Patrząc przez pryzmat gigantów takich jak Google czy Microsoft to niewiele. Zysk netto tych dwóch liczony jest w miliardach dolarów, czyli o rząd wielkości więcej niż może pochwalić się Red Hat. Z drugiej strony jedynie około 20 firm z branży oprogramowania może pochwalić się przekroczeniem psychologicznej bariery jednego miliarda dolarów. Nie zapominajmy też o tym, że Red Hat zarobił o 25% więcej niż w poprzednim roku i nic nie wskazuje na to aby ta dynamika miała wyhamować w najbliższych 2-3 latach.

Red Hat jest pierwszą firmą tak silnie związaną ze światem Wolnego Oprogramowania, która osiągnęła taki wynik. Można postawić pytanie: Co to obchodzi zwykłego użytkownika? Najbardziej oczywistą odpowiedzią jest to, że Red Hat silnie współpracuje przy rozwoju Linuksa i ich wkład trafia wcześniej czy później do końcowego użytkownika. 10-12% wkładu pracy w rozwój kernela pochodzi właśnie od pracowników tej firmy. Sponsorują też kilka innych projektów – otwartoźródłowe sterowniki dla kart graficznych ATI i Nvidia (sterowniki radeon i nouveau), portal opensource.com, dystrybucję Fedora (trzecia najpopularniejsza dystrybucja na świecie, według distrowatch.com). Faktem pozostaje jednak, że wszelkie „poważne” projekty Red Hata (Red Hat Enterprise Linux, JBoss i inne) są skierowane do biznesu. Ich klientami są banki, giełdy, administracja państwowa, wielkie przedsiębiorstwa (i to nie tylko te z branży internetowej). Idealnie tu pasuje stwierdzenie, że „sam nie wiesz, kiedy korzystasz z Linuksa”.

Red hat idealnie wpasował się w swoją niszę rynkową. Głównym źródłem dochodów jest prowadzenie działalności usługowej. Pomoc techniczna, wsparcie klienta, zapewnienia ciągłości działania, administracja. Samo oprogramowanie jest zazwyczaj darmowe, ale usługi z nim związane już nie. Masz sprytnego informatyka? Postawi i utrzyma sieć firmową na CentOS. Ale może lepiej zapłacić kilka dolców za pomoc techniczną? Ciągle wychodzi taniej niż poleganie tylko na rozwiązaniach własnościowych, w przypadku których często trzeba zapłacić i za samo oprogramowanie i za pomoc techniczną.

Ten miliard dolarów przychodu pokazuje, że na open source da się zarobić i to wcale niemałe pieniądze. Być może przyciągnie to inne firmy. Niekoniecznie od razu wydadzą swoje programy jako Open Source, ale być może skłoni je to do pisania na platformy inne niż Windows.

I na koniec jeszcze jedna wiadomość: w ramach podziękowań dla społeczności Red Hat przekazał sto tysięcy dolarów czterem organizacjom: Creative Commons, Electronic Frontier Foundation, Software Freedom Law Center i UNICEF Innovation Labs.

Źródła
redhat.com(1, 2)
forbes.com

Ubuntu 12.04 Precise Pangolin beta2

To już ostatnia wersja przedpremierowa kolejnego Ubuntu LTS. Stabilne wydanie Ubuntu 12.04 planowane jest na 26 kwietnia. Nastąpiło zamrożenie wersji oprogramowania oraz funkcji. Oznacza to, że finalne Ubuntu 12.04 będzie wyglądać tak samo jak obecna beta2. Jedyne co może się zmienić to poprawki na znalezione w ciągu najbliższego miesiąca błędy oraz dodatkowe tłumaczenia.

Lista zmian pomiędzy beta1 a beta2 nie jest zbyt obszerna i obejmuje głównie aktualizację oprogramowania (np. LibreOffice 3.5.1) i dodanie funkcji, które planowano od dłuższego czasu. Jest to na przykład wdrożenie interfejsu HuD (Head-up display) o którym pisałem jakiś czas temu w Poniedzielniku. Samo Unity zostało zaktualizowane do wersji 5.8. Poza poprawkami w działaniu nowa wersja ma więcej możliwości konfiguracji dostępnych z poziomu okna „Wygląd”. Usprawniono także używanie i konfigurację Unity na dwóch monitorach.

Clickpady też mają działać lepiej. Można teraz kliknąć takiego trackpada i jednocześnie drugim palcem przesuwać kursor myszy.

Dodano nowe funkcje w programie do obsługi chmury Ubuntu One, głównie w obszarze łatwiejszego zarządzania synchronizowanymi folderami. Pojawiła się możliwość korzystania z serwera proxy, zaś domyślny odtwarzacz muzyki (Rhythmbox) ponownie ma włączoną wtyczkę integracji z Ubuntu One Music Store. Skasowano za to opcję synchronizacji kontaktów oraz checkbox „synchronizuj ten folder” z paska narzędziowego Nautilusa.

W oficjalnych repozytoriach Ubuntu Precise pojawiła się najnowsza wersja GNOME 3.4, wydana raptem parę dni temu.

Pełna lista zmian obecna jest na stronie wiki Ubuntu.

GNOME 3.4

Przez całe lata GNOME 2 żyło w stagnacji. Wraz z premierą wersji trzeciej i interfejsu Shell tempo rozwoju wyraźnie wzrosło. GNOME poczuło na karku oddech nowych konkurentów w postaci Ubuntu Unity czy nowych wersji XFCE. Wcześniej zmagał się tylko z KDE.

Krótki przegląd po nowościach w GNOME 3.4

Domyślna przeglądarka internetowa - Epiphany – została przemianowana na „Web”

Aplikacja „Dokumenty” umożliwia teraz tworzenie grup plików a także bezpośrednie drukowanie bez konieczności otwierania danego pliku w zewnętrznym programie

Wygląd aplikacji „Kontakty” został zmieniony i ulepszony

Komunikatr Empathy obsługuje teraz Windows Live Messaging oraz Facebookowy czat. Lepiej też zintegrowano IM z aplikacją „Kontakty”. Sam IM jest teraz włączony bezpośrednio w środowisko i nie sprawia wrażenia oddzielnej aplikacji.

Pojawiła się nowa aplikacja „Pudełka” (Boxes), umożliwiająca łatwe łączenie się z innymi komputerami lub maszynami wirtualnymi. Niestety, tej aplikacji jak na razie nie ma w repozytoriach Ubuntu 12.04

Domyślna tapeta zmienia się wraz z porą dnia (jaśniejsza rano, ciemniejsza wieczorem)

Poprawiono sposób renderowania przez wbudowany screen recorder (dostępny po wciśnięciu kombinacji klawiszy CTRL + ALT + Shift + r)

Menadżer plików Nautilus z powrotem dostał funkcję „cofnij”

Pełna lista zmian dostępna jest po polsku na stronach fundacji GNOME.

Kto używa Ubuntu – wyniki ankiety. Część 3 i 4

Tydzień temu obiecywałem przyjrzeć się kolejnej części rzeczonej ankiety. W ciągu tego tygodnia media podchwyciły temat „77% użytkowników Ubuntu używa także Windowsa”. Komentarze do tego są różne – od „i co w tym dziwnego” aż do „totalni hipokryci”. Pytanie w ankiecie brzmiało: „Jakich innych systemów operacyjnych używasz?”. Nie sprecyzowano dokładnie „kiedy używasz” – czy prywatnie, czy w pracy, czy w szkole. Warto też zobaczyć jakich innych systemów używają użytkownicy Ubuntu. Na urządzeniach mobilnych wyborem większości jest Android. Na desktopach 20% użytkowników korzysta także z innego wariantu Ubuntu lub z innego Linuksa (38%). Z Mac OS X korzysta niecałe 17% respondentów.

Dlaczego ludzie wybierają Ubuntu? Trzy najczęstsze odpowiedzi to „Bo jest otwarty”, „Z ciekawości” i „Nie ma wirusów”. Co ciekawe, 46% respondentów zaznaczyło odpowiedź „Mój komputer chodzi szybciej na Ubuntu”.

Zobaczmy odpowiedzi na pytanie „czy kupiłbyś urządzenie z preinstalowanym Ubuntu”. W sumie od 50 do ponad 70% respondentów (w zależności od grupy językowej) odpowiedziało pozytywnie. Około 15 – 20% było zdecydowanie na nie.

Tydzień temu wspominałem o tym, że w ankiecie brali udział w dużej mierze geekowie. Zobaczmy odpowiedzi na pytanie: „Na jakich urządzeniach korzystasz z Ubuntu?”. Dominacja odpowiedzi „Podstawowy PC/Laptop” nie dziwi. Ale zaglądając na dalsze pozycje:

  • Zapasowy PC/laptop – 34,6%
  • Domowy serwer – 17,7%
  • Serwer w pracy – 10,6%
  • Specjalny projekt lub dedykowany PC/laptop – 9,2%
  • W chmurze – 3,1%

Odpowiedzcie mi szczerze – czy takich odpowiedzi mógłby udzielić Zwykły Użytkownik? Dajmy na to, osoba nie rozróżniająca internetu od przeglądarki internetowej.

Źródła:
Ankieta użytkowników Ubuntu.
Część 3 / część 4

W skrócie

Po kilku miesiącach opóźnienia FrozenByte wydał linuksowego klienta Trime2. Gra kosztuje 15 dolarów, trailer można obejrzeć na YouTube.

AMD wydało nowe sterowniki dla swoich kart graficznych.

Było wiele prób wdrożenia Linuksa (i Open Source) w administracji publicznej. Nie oszukujmy się – wiele z tych prób zakończyło się spektakularną klapą, głównie przez nadgorliwość wdrażających. Jednym z spektakularnych sukcesów jest zapewne Monachium, gdzie wdrożenie trwa nieprzerwanie od 2005 roku. Bardzo ciekawe jest podsumowanie finansowe zaprezentowane przez burmistrza Christiana Ude (z partii SPD) na życzenie opozycyjnej partii CSU. Oszczędności z wdrożenia Open Source nie wynikają z braku opłat licencyjnych (to jest zjadane przez wyższe koszty administracji taką infrastrukturą) ale z braku konieczności zakupu nowych wersji oprogramowania co trzy – cztery lata. Ponadto wyraźnie spadła liczba zgłaszanych awarii – z średnio 70 (na początku 2005 roku, stacje robocze Windows NT) do 46 (obecnie, stacje robocze z LiMuxem) miesięcznie.

Pracę na otwartoźródłowym klientem Skype wciąż trwają. Właśnie złamano protokół Skype 5.5

The Document Fundation zaprezentowała bardzo ciekawą nowość – pracę grupową w czasie rzeczywistym. Jak na razie całość jest jedynie ciekawostką zrobioną na zasadzie „bo się da”. Demonstracja dostępna jest na Youtube. TDF nie wynajduje koła na nowo i nie tworzy własnego protokołu, ale wykorzystuje Telepathy.

10 » odpowiedzi dla wpisu “Poniedzielnik: wieści ze świata OpenSource. Numer 43”


  1. 1 PL_kolek

    Coś chyba nie tak, że cały artyku na głównej jest, a nie tylko wstęp.

    Mam też pytanie – czy „linuksowy klient Trime2″ oznacza że Trine 2 to nie zwykła gra, tylko wymaga połączenia z jakimś serwerem? Szkoda, że za wiele nie różni się od jedynki.

  2. 2 frk

    @PL_lolek: nie ma :>

  3. 3 frk

    Wywaliło mi to http://wklej.org/id/723096/txt/ z poprzedniego komcia :>

  4. 4 PL_kolek

    No wiem, że nie ma, zwróciłem uwagę tylko ;)

    lolek, no dzięki bardzo :)

  5. 5 cyklista

    „Moniachum” to zapewne nazwa jakiegoś miasta? ;)

  6. 6 laybythesea

    „Moniachum” to zapewne nazwa jakiegoś miasta? ;)

    Naturlanie.

  7. 7 anon

    Dawno nie zaglądałem na czytelnie. Bardzo głupi pomysł że newsy nie są w oddzielnych artykułach, a w jednym zbiorczym, przed wejściem do którego nie wiadomo co się tam znajdzie. Nie uśmiecha mi się wchodzić w każdy z osobna, żeby zobaczyć czy nie ma tam przypadkiem newsa który by mnie mógł zainteresować. Lenistwo?

  8. 8 Dwimenor

    @anon
    Jest kilkanaście stron, które publikują informacje na bieżąco – wystarczy je subskrybować. Na dobrą sprawę wszystko warte uwagi trafia na H-online Grand Unified Feed i Linux.com Content Feed. Dorzuć sobie do tego OMG! Ubuntu i masz całkowite porycie tematu. Jaki byłby sens pisania tego samego po raz wtóry?
    Ja staram się wejść nieco głębiej w wybrane zagadnienia. Dzięki temu, że mam na to więcej czasu (nie uczestniczę w wyścigu „kto pierwszy pokaże nowe tapety Ubuntu”) mogę odrobić pracę domową i nie publikować bzdur pokroju „Microsoft jednym z głównych deweloperów Linuksa”. Gdybym jeszcze tylko większą uwagę poświęcał korekcie…

    A zresztą.
    „Nie uśmiecha mi się wchodzić w każdy z osobna, żeby zobaczyć czy nie ma tam przypadkiem newsa który by mnie mógł zainteresować. Lenistwo?”
    Tak, jesteś strasznie leniwy.

    W czytelni może pisać każdy i nic nie stoi na przeszkodzie aby ktoś rozpoczął pisanie i publikowanie newsów na bieżąco.

  9. 9 artek

    Literówka w końcówce – nie Telephaty tylko Telepathy.

    Cieszę się, że istnieje ta czytelnia, a sposób prezentowania newsów jest w porządku. Właściwie podoba mi się bardziej niż chociażby omgubuntu.

  10. 10 laybythesea

    Dawno nie zaglądałem na czytelnie. Bardzo głupi pomysł że newsy nie są w oddzielnych artykułach, a w jednym zbiorczym, przed wejściem do którego nie wiadomo co się tam znajdzie. Nie uśmiecha mi się wchodzić w każdy z osobna, żeby zobaczyć czy nie ma tam przypadkiem newsa który by mnie mógł zainteresować. Lenistwo?

    Przepraszamy. Niestety mamy lekkie opóźnienia w wypłatach dla naszych współpracowników stąd też nie dziwota, że się lenią. Na szczęście juz kręcimy mocniejsze bicze, by móc odpowiednio dobrana chłosta podnieść pracowitość przy jednoczesnym pomniejszeniu wynagrodzenia. No chyba, że to pytanie retoryczne do ciebie samego – to jeszcze raz przepraszam.

Zostaw odpowiedź

Cytuj zaznaczony tekst