Dzisiaj w godzinach porannych przyleciała do nas długo wyczekiwana Hoża Hawajka – Ubuntu przystosowane do polskich użytkowników.
Ponieważ wiele osób skarżyło się, że nawet do podstawowej pracy w systemie potrzebne jest pobieranie pakietów z internetu, w tym roku zdecydowaliśmy zmienić trochę podejście i usunęliśmy wszystkie programy wymagające połączenia z internetem (z dwoma wyjątkami: wine-doors i skrypt z niewolnymi dodatkami) na rzecz dodatkowych pakietów do codziennych zastosowań.
Czym więc Hoża Hawajka różni się od Hardego Herona?

(głosów: 76, średnia: 4,12) 